wtorek, 29 października 2013

Trening!- dobór stroju.

Wierzcie mi, wpijające się ubrania nie zachęcą was do ćwiczeń. Wybierzcie co chcecie byle było to wygodne. Musicie czuć się dobrze w takim stroju. Ja stawiam na wygodny t-shirt (na krótki rękaw lub na ramiączka) przepuszczający powietrze, szorty lub leginsy, lekkie buty dla równowagi (niekoniecznie jeśli ich nie potrzebujecie) i oczywiście sportowy stanik (fiszbiny to przekleństwo dla ćwiczeń, brr), do biegania długie spodnie na chłodne dni i bluza bez kaptura, do tego buty do biegania (w trampeczkach nie za dobrze biega się po twardej nawierzchni).
Tu propozycje:







poniedziałek, 28 października 2013

Trening!- wybór ćwiczeń.

Tyle tego i co tu wybrać! Jestem osobą dość spontaniczną, kilka stron internetowych i już wybrałam. Przymierzam się do treningów z Mel B. Proponuję najpierw spokojnie siedząc w fotelu obejrzeć wszystko po kolei i dopiero później wziąć się do roboty. Nic nas przynajmniej nie zaskoczy!


1.Rozgrzewka
2.Ramiona
3.Klatka piersiowa i plecy 
4.Pośladki
5.Nogi
6.Brzuch
7.ABS
8.Całe ciało
 9. Całe ciało
10.Ćwiczenia rozluźniające

Wszystkie te ćwiczenia znajdziecie tu: http://wideo.onet.pl/wyniki.html?qt=W+%C5%9Bwietnej+formie%3A+%C4%87wicz+z+Mel+B+-+odc.+ Ale jak i tak wolałabym kupić płytę. ;D

Trening!- planujemy.

Co poprawić? (wszystko!) Jak poprawić? I o tym teraz i w kolejnych częściach. Robimy plan. Weźcie swoje terminarze, plany lekcji i wszystko w czym notujecie swoje zajęcia. Trzeba dostosować plan ćwiczeń do pozostałych i metodą "prób i błędów" dojść do perfekcji.
Szkic na początek (czyli wyznaczamy czas na ćwiczenia):

(już poprawiony)

Tak to będzie wyglądało u mnie. Jeśli macie możliwość pójścia na basen, na siłownie czy do innego miejsca w którym uprawiacie sport to zazdroszczę. Jednak to nie jest konieczność. 







Witam!


Wypada mi się przedstawić. Tu Ananaa, naprawdę Ania, licealistka. Powiedzcie, jeśli to nie odpowiedni czas na spełnianie marzeń, to kiedy takowy nadejdzie? Zaczęłam już teraz. Chcąc w życiu coś osiągnąć muszę zacząć już teraz. Przede mną naprawdę długa, trudna droga. Wiele do zrobienia i wiele wyrzeczeń. Doszłam do wniosku że podejmę ryzyko. Tak nie wiele mi teraz pozostało. Czas najwyższy zacząć walczyć. Przez te paręnaście lat nauczyłam się wreszcie, że sukces sam nie zapuka do moich drzwi. Będzie je omijał szerokim łukiem do puki nie "przetargam" go za fraki przez próg. I Bóg mi świadkiem, że zrobię wszystko żeby mi się udało. Każdy powinien chociaż spróbować, włożyć 100 % wysiłku by u schyłku życia powiedzieć sobie "starałem się, nie szkodzi, że się nie udało". Mieć satysfakcję, nie myśleć "a co gdybym..." Nie, wtedy już będzie za późno, wierzcie mi. Zróbcie porządek ze swoim życiem, weźcie się w garść i nie szukajcie wymówek! Zróbcie to dla siebie. Wstawajcie o 5 rano by biegać! Trenujcie do utraty tchu! Uczcie się do późna! Słuchajcie najnudniejszych wykładów! Szkolcie się sami! Przecież macie dostęp do wszystkich informacji! Dbajcie o swoje naturalne piękno! Nie o swój idealny makijaż! On spłynie podczas walki! Pielęgnujcie swoje zdrowie! Kompleksy są dla słabych! Podnieście się a cały wysiłek, jaki włożycie by poprawić swoje życie, zakwitnie i obiecuję Wam, że wszystkich tych, którzy w nas nie wierzyli zje zazdrość na ten widok, na widok naszego zwycięstwa.